Zofia Ewa Szczęsna

Dom rodzinny

Choćby świat zabrał mi wszystko,
w mej duszy łąki zostaną.
Widzę rodzinny dom blisko
i wieś we mgłach skąpaną.

Tam wiosna kwiatami się śmiała
i rzeczki szemrały wody,
i trawa skoszona pachniała,
świat śpiewał radosny, młody.

Tam dom chlebem matki pachnący,
rodziców mych troska i serce,
i sad majowy kwitnący,
nie trzeba mi nic więcej.

Biegnę tam wciąż od nowa,
wśród kwiatów łąk tonę znów
i wszystko jam oddać gotowa
prócz tamtych wiosennych snów.
Z nadzieją iść przez życie,
Ryplin 2002

Nasz Czas 40 (579)