Dostojnemu gościowi przypomniano,
co przeszkadza przyjaźni

We czwartek przebywający w naszym kraju marszałek Sejmu polskiego Marek Borowski wygłosił w parlamencie przemówienie, w którym, m.in., wyraził zadowolenie z sytuacji Polaków na Litwie.

M. Borowski chwalił działania władz naszego kraju w kierunku stworzenia Polakom na Litwie warunków do rozwijania swej kultury i oświaty.

Gość odnotował, że Polska stara się stworzyć analogiczne warunki również Litwinom polskim.

Z trybuny sejmowej M. Borowski wyraził zadowolenie, że obydwa kraje potrafiły przezwyciężyć zaszłości historyczne. "Potrzebna jest obopólna przychylność i zaufanie, tylko wtedy bowiem możemy wygrać".

Jednocześnie po wizycie w Sejmie podczas spotkania z ministrem spraw zagranicznych Antanasem Valionisem M. Borowskiemu przypomniano, że działania niektórych polskich organizacji charytatywnych nie przyczyniają się do zacieśniania stosunków między obu krajami i utrudniają skoncentrowanie się na ważniejszych sprawach.

Organizacja charytatywna "Polska Akcja Humanitarna" już od kilku lat gromadzi w Polsce datki dla rzekomo głodujących polskich uczniów na Litwie.

W ogłoszeniach, publikowanych w wielu polskich gazetach, czasopismach i programach telewizyjnych organizatorzy akcji apelują o pomoc dla polskich dzieci na Litwie.

W kwietniu br. akcję pomocy, jak twierdzą inicjatorzy, "dla cierpiących niedostatek" polskich dzieci na Litwie rozpoczęły polski dziennik "Rzeczypospolita" i charytatywna organizacja "Caritas Polska".

Apelowano do polskich obywateli, aby wpłacali pieniądze na konto w banku oszczędnościowym w Warszawie z dopiskiem "Litwa - obiady dla dzieci".

("Lietuvos rytas" z 20 09 2002 r.)

Nasz Czas 38 (577)